^Do góry!
  • 1 INFORMACJE
    Zachęcamy do udziału w akcji "PIŁKI ZA PUSZKI" - na boisku szkolnym umieszczony jest pojemnik na puszki, do którego można wrzucać puszki aluminiowe. ZA KAŻDĄ WRZUCONĄ PUSZKĘ SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!
  • 2 INFORMACJE
    Zachęcamy do udziału w akcji "PIŁKI ZA PUSZKI" - na boisku szkolnym umieszczony jest pojemnik na puszki, do którego można wrzucać puszki aluminiowe. ZA KAŻDĄ WRZUCONĄ PUSZKĘ SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!
  • 3 INFORMACJE
    Zachęcamy do udziału w akcji "PIŁKI ZA PUSZKI" - na boisku szkolnym umieszczony jest pojemnik na puszki, do którego można wrzucać puszki aluminiowe. ZA KAŻDĄ WRZUCONĄ PUSZKĘ SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!
  • 4 INFORMACJE
    Zachęcamy do udziału w akcji "PIŁKI ZA PUSZKI" - na boisku szkolnym umieszczony jest pojemnik na puszki, do którego można wrzucać puszki aluminiowe. ZA KAŻDĄ WRZUCONĄ PUSZKĘ SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!
  • 5 INFORMACJE
    Zachęcamy do udziału w akcji "PIŁKI ZA PUSZKI" - na boisku szkolnym umieszczony jest pojemnik na puszki, do którego można wrzucać puszki aluminiowe. ZA KAŻDĄ WRZUCONĄ PUSZKĘ SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!
HTML

Patron

SŁUGA BOŻY KSIĄDZ PIOTR SOSNOWSKI

Urodził się 19 stycznia 1899r. w miejscowości Bielczyny w powiecie toruńskim. Rodzice : ojciec Ignacy, właściciel małego gospodarstwa ; matka Barbara z.d. Kamińska, po wczesnej śmierci rodziców wychowywał go brat Paweł, malarz z Chełmży. Kształcił się w Collegium Marianum w Pelplinie (l. 1911 – 1916), a później w gimnazjum w Chełmnie. Studiował i przygotowywał się do kapłaństwa w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Stypendysta Towarzystwa Pomocy Naukowej. Członek tajnej organizacji patriotycznej filomatów; w latach 1916 - 1917 był prezesem koła święcenia kapłańskie otrzymał 17 czerwca 1923 roku, a Mszę świętą prymicyjną sprawował 20 czerwca 1923r. W Chełmży pracował jako wikariusz w Sypniewie Pomorskim. Od 1 sierpnia 1925r. do momentu objęcia probostwa w Bysławiu (1934r.) był nauczycielem i wykładowcą w Collegium Marianum, a także wychowawcą w internacie (1933-1934) po śmierci ks. proboszcza Bernarda Sadowskiego (7 kwietnia 1934r.),  został mianowany administratorem, a następnie proboszczem w Bysławiu (14 grudnia 1934r.) W latach 1937 – 1939 pełnił funkcję dziekana dekanatu tucholskiego był znakomitym kaznodzieją i pisarzem religijnym, wydał następujące zbiory homilii i przemówień :

  1. Nasza Królowa. Czytania majowe, Pelplin 1933.
  2. Królowa Korony Polskiej. Odczyty dla Towarzystw Mariańskich, Pelplin 1932.
  3. Kazania do dzieci, Pelplin 1934.

W dniu 27 października 1939r. został rozstrzelany przez hitlerowców w Rudzkim Moście. W listopadzie 1946r. przeprowadzono w tym miejscu ekshumację zwłok. Ciało Księdza Piotra Sosnowskiego ubrano w szaty liturgiczne i pochowano na cmentarzu przykościelnym w Bysławiu. Z chwilą rozpoczęcia się II wojny światowej polityka Niemiec hitlerowskich wymierzona przeciwko ludności polskiej w sposób szczególnie bezwzględny dotknęła inteligencję , a więc i duchowieństwo, które uznawano za potencjalnego organizatora ruchu oporu. Na terenie powiatu tucholskiego pracowało wówczas 23 księży. Działania eksterminacyjne przeciwko nim zostały podjęte w październiku 1939r. Wszyscy trafili do więzień lub obozów koncentracyjnych, jedenastu księży zostało zamordowanych, m.in. ks. Piotr Sosnowski. W okresie od 24 października do 10 listopada 1939r. w Rudzkim Moście okupanci przeprowadzili największą akcję eksterminacyjną w powiecie tucholskim - dokonali sześciu zbiorowych egzekucji Polaków. Hitlerowcy traktowali je jako odwet za rzekome spowodowanie pożaru stodoły Niemca Hugo Fritza z Piastoszyna. Ks. Piotr Sosnowski został aresztowany 26 października 1939r., zginął podczas drugiej egzekucji , która miała miejsce następnego dnia. Przed tragicznymi wydarzeniami duchowo wspierał współwięźniów , umożliwił im skorzystanie ze spowiedzi św., zachęcał do modlitwy i zawierzenia życia Bogu. Potępił propozycję ucieczki i obezwładnienia Niemców , uświadamiał i przestrzegał pozostałych więźniów, że w odwecie mogą zginąć setki innych Polaków, także ich rodziny. Wezwany przez oprawców do złamania tajemnicy spowiedzi oświadczył , że tego nie uczyni . W czasie egzekucji błogosławił rozstrzeliwanych i modlił się za nich aż do momentu swojej śmierci. Wyrok śmierci przyjął z godnością jako kapłan i Polak, oddał życie za wiarę i Ojczyznę. Wydarzenia te zostały opisane na podstawie zebranych materiałów archiwalnych ; relacji naocznego świadka p. Józefa Złotowskiego z Karolewa k. Błądzimia :

„Pod plebanię podjechał samochód Niemca Gaula z Szumiącej. Niemcy weszli, nakazali mu się szybko ubrać i zabrali do więzienia w Tucholi (gdzie umieszczony został w jednej z cel). Wszyscy w tej celi w ciągu jednej nocy wyspowiadali się u niego i modlili się przez całą noc wraz z nim, po czym zostali zaopatrzeni na śmierć. W dzień egzekucji około trzynastej podjechały dwa samochody , w których umieszczono (podobnie , jak przed pierwszą egzekucją) więźniów. Kiedy samochody ruszyły, niektórzy proponowali, aby obezwładnić dwóch pilnujących członków Selbstschutzu i zbiec. Wtedy ksiądz upomniał , że za nich zginą inni. Kiedy jechali , mijali ludzi wracających z targu. Ksiądz krzyczał do nich , że w samochodach jadą mężczyźni z Bysławia i Tucholi na śmierć. Po przyjeździe do Rudzkiego Mostu ustawiono ich w dwuszeregu, a następnie wyznaczono 20 mężczyzn do kopania grobów. Wśród nich był też ksiądz Sosnowski. W czasie kopania ksiądz wzywał do modlitwy i przygotowania się na śmierć , a potem udzielił absolucji. Następnie dodawał otuchy i zapewniał , że ich krew będzie przelana za wiarę i Ojczyznę. Niektórzy jeszcze wtedy namawiali , by wziąć łopaty i nimi obezwładnić Niemców. Dziekan ponownie odwodził od tego zamiaru. Gdy wykopano groby , do wszystkich przemawiał niemiecki gestapowiec – oberlentnant. Jego słowa tłumaczono zaraz na język polski. Podał on tę samą motywację egzekucji , jaka była w dniu 24 października. Na koniec zwrócił się z pytaniem , czy ktoś może wskazać winnego podpalenia. Gdy nie otrzymał odpowiedzi zwrócił się do księdza , aby on powiedział , bo przecież całą noc słuchał spowiedzi. Na to dziekan odpowiedział , że o życie prosić nie będzie i trzymając palec na ustach dodał , że spowiedź usta pieczętuje. Niektórzy zaczęli prosić o uwolnienie , ale ich próśb nie uwzględniono. Po czym oberlentnant zapytał dziekana , czy on też ma jakąś prośbę. Nie uzyskał jednak żadnej odpowiedzi. Wówczas członkowie Selbstschutzu przystąpili do rozstrzeliwania szóstkami.

Nad każdą z nich ksiądz Sosnowski wyciągniętą dłonią kreślił znak krzyża świętego. Wreszcie przyszła kolej na księdza dziekana. Skierowano na niego trzy karabiny, dwa w głowę - w okulary, a jeden w serce. Zachowała się wstrząsająca fotografia tego wydarzenia. Pozostała dziesiątka zakopała ciała rozstrzelanych i została zwolniona do domu , by szukać sprawcy pożaru z nakazem stawienia się po 48 godzinach”.(S. Ćwikliński, Kościół...,s.122-123). Ksiądz dziekan Piotr Sosnowski oraz trzej inni kapłani powiatu tucholskiego (Ks. Konstanty Krefft z Tucholi, Ks.Cyryl Karczyński z Cekcyna, Ks. Franciszek Nogalski z Raciąża) , którzy złożyli swoje życie w ofierze za wiarę i Ojczyznę są kandydatami na ołtarze. W dniu 17 września 2003r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny.